Fizjoterapia uroginekologiczna Umów wizytę

Jak prawidłowo ćwiczyć mięśnie dna miednicy? Fakty i mity

Jeśli kiedykolwiek próbowałaś nauczyć się napinać mięśnie dna miednicy, prawdopodobnie usłyszałaś przynajmniej jedną z tych komend:

„Ściśnij uda.”

„Wciągnij brzuch.”

„Wyobraź sobie, że zatrzymujesz siku.”

„Zaciśnij wszystko na dole.”

„Wciągnij tampon do środka.”

Problem w tym, że mięśnie dna miednicy nie są przyciskiem ON/OFF, a prawidłowy trening nie polega na zaciskaniu wszystkiego, co znajduje się w okolicy miednicy.

Potocznie możesz spotkać się również z określeniem „trening mięśni Kegla”. W tym artykule będę używać bardziej precyzyjnej nazwy: trening mięśni dna miednicy.

Co więc rzeczywiście ma sens?

Najpierw jedno: mięśnie dna miednicy naprawdę warto trenować

Trening mięśni dna miednicy jest jedną z podstawowych metod zachowawczego leczenia wysiłkowego i mieszanego nietrzymania moczu.

Brytyjskie wytyczne NICE dotyczące postępowania w nietrzymaniu moczu i obniżeniu narządów miednicy u kobiet zalecają nadzorowany trening mięśni dna miednicy przez co najmniej 3 miesiące jako leczenie pierwszego wyboru.

To nie jest więc moda ani zestaw ćwiczeń wymyślony na Instagramie.

Jednocześnie samo hasło „ćwicz mięśnie dna miednicy” niewiele mówi. Najpierw trzeba wiedzieć, które mięśnie chcemy uruchomić i co właściwie powinnaś poczuć.

Zarówno moje doświadczenia z gabinetu, jak i badania naukowe pokazują, że nauka prawidłowego skurczu może wymagać różnych metod: instrukcji słownej, palpacji, biofeedbacku, pracy z oddechem czy nauki anatomii. Nie ma jednej komendy, która działa najlepiej u każdej kobiety.

I to jest chyba najważniejsza rzecz do zapamiętania z tego tekstu.

Nie istnieje jedno magiczne hasło.

MIT 1: „Ściśnij uda”

Ściśnięcie ud uruchamia przede wszystkim mięśnie przywodziciele bioder.

Mięśnie dna miednicy mogą podczas takiego ruchu również zmienić swoją aktywność, bo nasze mięśnie nie pracują w całkowitej izolacji. Nie oznacza to jednak, że ściskanie kolan jest treningiem dna miednicy.

Jeżeli podczas każdego skurczu zaciskasz uda, pośladki i brzuch, może być Ci nawet trudniej zorientować się, czy mięśnie dna miednicy rzeczywiście wykonały zadanie.

W treningu zależy nam przede wszystkim na świadomej umiejętności napięcia i rozluźnienia właściwych struktur.

Czy uda mają być zupełnie nieruchome?

Nie musisz leżeć jak posąg. W ruchu mięśnie współpracują ze sobą cały czas.

Ale jeśli jedynym sposobem na „napinanie dna miednicy” jest mocne ściskanie kolan, warto sprawdzić, co rzeczywiście dzieje się w obrębie miednicy.

MIT 2: „Zassij brzuch, a dno miednicy włączy się samo”

Mięśnie brzucha i mięśnie dna miednicy współpracują.

To prawda.

Podczas aktywacji mięśni dna miednicy może pojawiać się współaktywacja mięśni brzucha, między innymi mięśnia poprzecznego brzucha. Badania potwierdzają taką zależność.

Nie oznacza to jednak, że trening brzucha może zastąpić trening mięśni dna miednicy.

Przegląd badań dotyczących mięśnia poprzecznego brzucha nie wykazał przewagi jego treningu jako zamiennika bezpośredniego treningu mięśni dna miednicy w leczeniu nietrzymania moczu.

Dlatego:

napięcie brzucha może towarzyszyć pracy dna miednicy, ale samo „wciągnięcie pępka do kręgosłupa” nie oznacza automatycznie prawidłowego skurczu mięśni dna miednicy.

Co więcej, jeśli przez cały dzień chodzisz z mocno wciągniętym brzuchem, rozwiązaniem na pewno nie jest nauczenie się jeszcze mocniejszego zaciskania.

Mięśnie, aby dobrze spełniały swoją funkcję, powinny nie tylko skutecznie się napinać, ale również potrafić w pełni się rozluźnić. Dotyczy to zarówno mięśni brzucha, jak i dna miednicy.

Ciągłe utrzymywanie napięcia nie jest tym samym co dobra kontrola mięśniowa.

MIT 3: „Wciągnij tampon”

To akurat nie jest całkowicie zła podpowiedź.

Prawidłowy skurcz mięśni dna miednicy ma dwa ważne elementy:

zamknięcie oraz uniesienie.

Międzynarodowi eksperci zajmujący się nietrzymaniem moczu i zaburzeniami dna miednicy opisują prawidłowy skurcz jako połączenie zamknięcia otworów dna miednicy i ruchu struktur w kierunku dogłowowym, czyli delikatnego uniesienia.

Wyobrażenie sobie delikatnego przesunięcia tamponu w górę może więc niektórym kobietom pomóc poczuć kierunek pracy.

Ale u innych nie zadziała wcale.

Jedna kobieta lepiej zareaguje na „zamknij i unieś”, druga na wizualizację windy, a trzecia dopiero po badaniu albo zobaczeniu pracy mięśni na USG.

Komenda jest tylko narzędziem. Nie celem treningu.

MIT 4: „Im mocniej ściskasz, tym lepiej”

Mięsień powinien potrafić się napiąć.

Ale równie ważne jest to, czy potrafi potem całkowicie odpuścić napięcie.

Dno miednicy potrzebuje siły, ale również wytrzymałości, szybkości reakcji, koordynacji i zdolności do pełnego rozluźnienia.

To szczególnie ważne, bo prawidłowa funkcja mięśni nie oznacza utrzymywania ich przez cały czas w stanie gotowości.

Mięśnie dna miednicy powinny potrafić zareagować wtedy, kiedy jest to potrzebne, na przykład podczas kaszlu, skoku czy podnoszenia ciężaru, a następnie wrócić do odpowiedniego poziomu napięcia spoczynkowego.

Dlatego wykonywanie dziesiątek maksymalnych skurczów nie jest uniwersalnym programem dla każdej kobiety.

U jednej osoby problemem może być zbyt mała siła.

U innej trudność w szybkim napięciu mięśni podczas kaszlu czy podskoku.

Jeszcze u innej nadmierne napięcie i problem z pełnym rozluźnieniem.

Dlatego dobór ćwiczeń powinien wynikać z tego, jak mięśnie rzeczywiście funkcjonują, a nie tylko z założenia, że trzeba je wzmacniać.

MIT 5: „Każda kobieta powinna codziennie zaciskać mięśnie dna miednicy”

Nie każda kobieta potrzebuje tego samego treningu.

Jeżeli występuje nietrzymanie moczu, wytyczne rzeczywiście wskazują trening mięśni dna miednicy jako jedną z najważniejszych metod leczenia zachowawczego. Jego skuteczność w nietrzymaniu moczu została potwierdzona także w dużych przeglądach badań.

Ale program ćwiczeń powinien wynikać z funkcji mięśni, objawów i konkretnego celu.

Sama informacja, że jesteś kobietą, urodziłaś dziecko albo „warto dbać o dno miednicy”, nie mówi jeszcze, czy potrzebujesz przede wszystkim wzmacniania, nauki rozluźniania, poprawy koordynacji czy pracy funkcjonalnej.

MIT 6: „Najlepiej sprawdzić mięśnie podczas oddawania moczu”

To prawdopodobnie jedna z najbardziej rozpowszechnionych porad dotyczących dna miednicy.

Rzeczywiście, przerwanie strumienia moczu wymaga aktywacji struktur uczestniczących w mechanizmie trzymania moczu i historycznie wykorzystywano tę czynność jako jeden ze sposobów pomagających rozpoznać pracę mięśni.

Nie jest to jednak właściwe miejsce do regularnego treningu.

Ćwiczenia mięśni dna miednicy powinno się wykonywać poza toaletą, bez ingerowania w naturalny proces opróżniania pęcherza.

Oddawanie moczu jest procesem, podczas którego dno miednicy powinno pozwolić na swobodne opróżnienie pęcherza. Regularne zatrzymywanie strumienia jako forma ćwiczeń zaburza tę naturalną czynność i nie powinno być traktowane jako sposób treningu.

Toaleta służy do opróżniania pęcherza, nie do ćwiczenia mięśni dna miednicy.

Jak więc powinien wyglądać prawidłowy skurcz?

Najprościej można powiedzieć:

zamknij i delikatnie unieś.

Bez mocnego ściskania pośladków.

Bez zaciskania ud.

Bez wciskania nóg w podłogę.

Bez wstrzymywania oddechu.

Bez robienia z całego ciała jednego wielkiego napięcia.

Możesz wyobrazić sobie delikatne zamknięcie okolicy cewki moczowej, pochwy i odbytu, a następnie subtelny ruch w kierunku wnętrza ciała.

Po skurczu powinno jednak nastąpić coś równie ważnego:

pełne rozluźnienie.

To właśnie zdolność do przechodzenia między napięciem a rozluźnieniem jest jednym z elementów prawidłowej funkcji mięśni.

Pamiętaj też, że opis jest tylko opisem.

To, co jedna osoba czuje jako wyraźne „uniesienie”, dla drugiej może być prawie niezauważalne.

A co z oddechem?

Dno miednicy nie pracuje niezależnie od reszty tułowia.

Podczas oddychania zmienia się położenie przepony, żeber, ściany brzucha i dna miednicy. Struktury te współpracują ze sobą, reagując między innymi na zmiany ciśnienia w jamie brzusznej.

Dlatego w fizjoterapii często wykorzystujemy oddech do nauki świadomości i koordynacji tej okolicy.

Nie oznacza to jednak, że istnieje jedna obowiązkowa zasada w rodzaju:

„zawsze napinaj dno miednicy tylko na wydechu”.

Wydech często ułatwia naukę skurczu i może być bardzo dobrym punktem wyjścia.

Docelowo jednak mięśnie dna miednicy muszą potrafić prawidłowo reagować również podczas chodzenia, biegania, kichania, podnoszenia dziecka czy treningu.

Ciało nie działa według jednej komendy oddechowej.

Najważniejszy test: czy mięśnie potrafią zrobić to, czego w danym momencie potrzebujesz?

Możesz mieć bardzo dobry maksymalny skurcz podczas badania, a mimo to gubić mocz podczas kichnięcia.

Dlaczego?

Bo mięśnie muszą nie tylko być silne. Muszą również zareagować odpowiednio szybko, we właściwym momencie i z odpowiednią siłą, a później wrócić do rozluźnienia.

Dlatego w terapii interesuje mnie nie tylko to, „jak mocno potrafisz ścisnąć”.

Oceniam między innymi:

siłę skurczu, jego wytrzymałość, szybkość, koordynację, zdolność pełnego rozluźnienia, sposób oddychania oraz zachowanie mięśni podczas zadań funkcjonalnych.

Dopiero z tego powinien wynikać trening.

Nie jesteś pewna, czy robisz to dobrze?

To bardzo częste.

Brytyjskie wytyczne NICE dotyczące nietrzymania moczu i obniżenia narządów miednicy u kobiet zalecają ocenę zdolności prawidłowego skurczu mięśni dna miednicy przed rozpoczęciem nadzorowanego programu treningowego.

Podczas wizyty możemy sprawdzić pracę mięśni między innymi poprzez badanie funkcjonalne, badanie per vaginam, jeśli wyrazisz na nie zgodę, albo wykorzystując USG.

Czasami okazuje się, że skurcz wykonywany przez lata był prawidłowy.

Czasami zamiast dna miednicy pracują przede wszystkim pośladki, uda i brzuch.

A czasami największą zmianą nie jest nauczenie się mocniejszego napięcia, tylko nauczenie się pełnego rozluźnienia.

W skrócie

Nie musisz ściskać ud, żeby ćwiczyć mięśnie dna miednicy.

Nie musisz zasysać brzucha.

„Wciągnięcie tamponu” może być pomocną wizualizacją, ale nie jest uniwersalnym testem prawidłowego skurczu.

Zatrzymywanie strumienia moczu nie powinno być sposobem treningu. Ćwiczenia wykonujemy poza toaletą.

I przede wszystkim:

dobry trening mięśni dna miednicy nie polega na ciągłym zaciskaniu. Mięśnie powinny potrafić zarówno skutecznie się napiąć, jak i w pełni rozluźnić oraz reagować adekwatnie do sytuacji.

Bibliografia

Dumoulin C. i wsp. Pelvic floor muscle training versus no treatment, or inactive control treatments, for urinary incontinence in women: a Cochrane systematic review abridged republication. Braz J Phys Ther. 2019.

Mateus-Vasconcelos ECL. i wsp. Physiotherapy methods to facilitate pelvic floor muscle contraction: A systematic review. Physiother Theory Pract. 2018.

NICE. Urinary incontinence and pelvic organ prolapse in women: management. NICE guideline NG123. Published: 02 April 2019. Last updated: 24 June 2019.